Nadciśnienie tętnicze. Jak leczyć i zapobiegać?

By in nadciśnienie tętnicze
0 0 0 No comments

Nasze życie wiąże się niemalże na każdym kroku z ogromnym stresem, żyjemy w pośpiechu, bez wytchnienia. Stale w biegu, wiecznie zajęci. Nie ruszamy się, nie wypoczywamy na świeżym powietrzu, szkoda nam czasu na spacery, zwyczajnie nie chce nam się ćwiczyć. Nasz wolny czas wolimy spędzać przed telewizorem lub komputerem. To dla nas najlepsza rozrywka. A szkoda! Naprawdę powinniśmy zastanowić się nad sobą. Nasze zdrowie powinno być przecież dla nas najistotniejsze, a siedząc przed ekranem, czy to telewizora, czy komputera, nie ma to znaczenia,  tyjemy. Zamiast się ruszać, aktywnie spędzać czas, przybieramy na wadze i trwamy w marazmie. Czy nie lepiej byśmy się poczuli wybierając się na rower, na spacer z psem, dziećmi?

Oczywiście do czasu nie zdajemy sobie sprawy z tego, co źle robimy. Dziwimy się, że szybko się męczymy, nie wierzymy, jak to się stało? Jak do tego doszło, pytamy samych siebie. Oprócz braku ruchu bowiem dochodzi jedzenie dalekie od zdrowej diety. Objadamy się, słodyczami, chipsami, tłustymi pokarmami, nie dbamy o siebie, a to nie może się dobrze skończyć. Mamy cukrzycę, która staje się wynikiem naszych złych nawyków żywieniowych, często wieloletnich. Będąc diabetykiem musimy liczyć się z kolejnym zagrożeniem-nadciśnieniem tętniczym. Być może już dotyczy nas ta choroba. Co może nam pomóc? Zmiana trybu życia, wprowadzenie do naszej diety produktów wartościowych.

 

Przede wszystkim za dużo solimy. I to nie tylko chodzi o dosalanie potraw, które spożywamy. Sól, podobnie jak cukier, jest w wielu gotowych produktach, pozornie bezpiecznych. I tak znajdziemy ją w wędlinach, konserwach, w kiszonej kapuście czy ogórkach kwaszonych. Ponadto zbyt duże ilości masła, jaj, wieprzowiny także niekorzystnie wpływa na nasze zdrowie. Powinniśmy zrezygnować z dodawania do sosów i zup mąki, zasmażki, śmietany. Te potrawy powinny być chude, niewskazane są oczka tłuszczu pływające na wierzchu! Zapomnijmy o słoninie i smalcu! Powinniśmy spożywać chudsze mięso drobiowe, piersi kurczaka na parze na ten przykład, a nie smażone w panierce, jak kotlety schabowe. Kurczak, indyk, ryby, ochronią nas skutecznie przed chorobami serca.

Powiecie, jestem za młody! Ten problem mnie nie dotyczy! Nieprawda! W naszym kraju trzydziestoletnia osoba często cierpi na otyłość, na nadwagę. Jest młoda, ale nie chroni jej wiek przed żadną z chorób. Nie mamy czasu na spożywanie pełnowartościowych posiłków, mówimy. Stale w biegu jesteśmy! Sięgamy chętnie po produkty gotowe,  zachodzimy do restauracji na hamburgera, frytki, a to naprawdę nie jest dla nas dobrym rozwiązaniem. Będziemy tego kiedyś żałować. Może już żałujemy? Czujemy się gorzej, ociężali, zmęczeni? Nasz układ krążenia jest zagrożony.

Z kolei osoby starsze cierpią na zaburzenia smaku, maja problemy z uzębieniem, kłopoty trawienne, co również powoduje nieodpowiednie odżywanie się tych ludzi. Nie mogą zjeść twardych, surowych warzyw, co dostarczyć mogłoby im błonnika. Polecam surowe marchewki, dla tych co mają mocne zęby, tak przy okazji.

Orzechy, jabłko, wszelkie owoce i warzywa w postaci surowej naprawdę pomagają w naszej diecie, chociażby w taki sposób, że ograniczają wchłanianie cholesterolu w jelitach. Nie powinniśmy konsumować z takim apetytem białego pieczywa pszennego. Zastąpmy białe bułki tymi ciemnymi. Są zdrowsze. I naprawdę smaczne, sama zajadam grahamki, pieczywo razowe każdego dnia i to akurat nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Długo gotowane warzywa wcale nie są tak zdrowe, jak nam się może wydawać. Świeże ryby możemy zamrozić, nie stracą wtedy wartości odżywczych, a i nie popsują się tak szybko.

Warto pomyśleć, zastanowić się na tym wszystkim. Unikać błędów żywieniowych, stosować zasady i prawdy, o jakich mówią nam nasi lekarze. Najważniejsza sprawa, to jedzenie mniej, ale częściej. Najlepiej pięć razy dziennie, w miarę możliwości o tych samych, bądź podobnych porach. Mały posiłek tak bardzo nie obciąża żołądka, łatwiej jest mu poradzić sobie z trawieniem. Trzy godziny przed snem jedzmy lekką kolację. Naprawdę lepiej zasypia się z pustym żołądkiem, niż przepełnionym. Zapomnijmy o potrawach wzdymających, napojach gazowanych, dosładzanych, barwionych sztucznie! Ciężkostrawne dania również odłóżmy na bok.  Nie są dla nas wskazane produkty z grochem czy fasolą. Mogą powodować bowiem ból brzucha, nudności, wzdęcia.

Przygotowujmy nasze dania na parze, duśmy je bez użycia tłuszczu, zapiekajmy w folii. Takie dania są lekkostrawne, chude, nie tracą cennych wartości odżywczych, witamin, minerałów.

Jedzmy grube kasze, chleb pełnoziarnisty, te produkty dostarczą nam witamin z grupy B, wpływają korzystnie na pracę naszego serca. Surowe warzywa i owoce to znakomite źródło potasu, obniżają ciśnienie krwi, wzmacniają serce, spowalniają starzenie się organizmu. Nasiona słonecznika, orzechy laskowe i włoskie mają w sobie witaminę E, która pozwala uniknąć chorób układu krążenia. Morskie ryby typu śledź, dorsz, makrela, halibut, flądra dostarczają nam kwasów omega 3, co pomaga nam zmniejszyć krzepliwość krwi. Chudy nabiał typu maślanka, jogurt, kefir, twaróg zawiera wapń, bez którego nie ma mowy o prawidłowej pracy naszego serca. Korzystajmy z oliwy, oleju rzepakowego, słonecznikowego, lnianego, sojowego. Dodane do sałatek, surówek warzywnych ułatwią przyswojenie witaminy E i betakarotenu. Warto dodawać do przygotowywanych potraw majeranek, bazylie, estragon, używać sporo czosnku, bakteriobójczo działającego, przeciwzapalnie, przy jednoczesnym obniżaniu ciśnienia właśnie.

Pamiętajmy też o napojach, szczególnie o wodzie niegazowanej, powinniśmy wypijać co najmniej 2 litry płynów dziennie. Jak już mówiłam wcześniej darujmy sobie napoje gazowane, słodzone. Warto pomyśleć o wypijaniu soków warzywnych, sama ostatnio przestawiłam się na pomidorowy, który bardzo mi smakuje. Zielona herbata podobno również jest wskazana.

Musimy pomyśleć nie tylko o zmianie diety, warto rzucić palenie, unikanie stresujących sytuacji też nam pomoże, o ile tylko to możliwe. Zacznijmy się ruszać, nie korzystajmy z napojów wysokoprocentowych, ograniczmy spożywanie kawy i mocnej herbaty. Kto może zadbać o nasze zdrowie, jeżeli nie my sami? Jeżeli tego nie zrozumiemy i nie zechcemy sami zmienić siebie, swojego myślenia i swojego postępowania, to nikt inny tego za nas nie zrobi i nie pomoże nam. Najpierw sami sobie musimy pomóc, taka jest prawda. Wiem, że to trudne, łatwo się mówi i daje dobre rady,  sama jestem w teorii dobra, a jeśli chodzi o praktykę bywa różnie. Jednak warto próbować, naprawdę warto!

Oceń:
0
1
Komentarzy 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *