Dołącz do nas i pobieraj bezpłatny newsletter

Zupełna rewolucja, bezigłowe wkłucie insuliny, całkowicie bezbolesne!

Wstrzykiwanie insuliny jest niezbędne w naszym życiu codziennym, każdy człowiek chorujący na cukrzycę typu 1 może to potwierdzić i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Technologia idzie na szczęście do przodu, są osoby, które chcą podnieść nasz standard życia, ułatwić nam je po prostu. Insulinę musimy mieć podawaną do każdego posiłku, nierzadko również robimy sobie „poprawki”, ponieważ cukier jest zbyt duży, tzn. stężenie cukru we krwi przekracza normę. Jak wygląda nasz brzuch? Czy jest cały pokłuty? A zewnętrzna strona ud? A ramiona? Życie cukrzyka do łatwych i beztroskich nie należy, dlatego warto śledzić nowinki, dowiadywać się, czytać, na przykład nasz portal, tutaj będziemy starali się pisać o wszelkich aktualnościach, o tym, co się zmienia w medycynie, w tematyce cukrzycy.

Chciałabym napisać o produkcie, którego co prawda jeszcze nie znam, ale uważam, że może być to ciekawa i godna uwagi propozycja dla osób chorujących na cukrzycę. To bezigłowy wstrzykiwacz insuliny Injex 30. Dzięki niemu wstrzykiwanie insuliny przestanie być bolesne, to wygodny i bezpieczny sposób na dostarczenie organizmowi odpowiedniej dawki insuliny, w każdym momencie i o każdej porze. Do tego urządzenia w zestawie mamy też adapter, dzięki któremu możemy dokładnie odmierzyć potrzebna nam dawkę insuliny.

Na pewno pierwsze chwile z nowym sprzętem nie będą należały do prostych, łatwych i nieskomplikowanych, będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość, ale warto próbować zadbać o to, by polepszyć jakość naszego życia. Sama, jako osoba chorująca na cukrzycę uważam ten pomysł za rewelacyjny, chciałabym wypróbować to bezigłowe urządzenie, by wreszcie bezboleśnie podawać sobie prawidłową dawkę insuliny. Wiadomo, to coś nowego i każdy z nas ma prawo mieć pewne obawy, nie dowierzać temu sprzętowi, ale firma go produkująca proponuje siedmiodniowe używanie na próbę wstrzykiwacza, by przekonać się, czy spełnia on nasze oczekiwania, czy faktycznie jest tak doskonałym rozwiązaniem, czy naprawdę podawanie insuliny za jego pomocą nie powoduje bólu?

Postaram się napisać o nim coś więcej, jak również przetestować go i podzielić się z wszystkimi zainteresowanymi na łamach portalu swoimi emocjami, spostrzeżeniami, wymienić zalety, a może i wady takiego rozwiązania.

Oceń:
31
12
Komentarzy 7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

7 odpowiedzi na „Zupełna rewolucja, bezigłowe wkłucie insuliny, całkowicie bezbolesne!

  1. Grażyna pisze:

    Ja polecam! Co prawda urządzenie nie należy do najtańszych, ale nie mogłam ju z dłużej pozwolić, aby moje dziecko cierpiało od igły. Na początku nie wierzyłam, że Injex 30 rzeczywiście działa tak jak opisali, ale zaskoczyli mnie! Naczytałam się o siniakach i takich tam, ale tak naprawdę dziecko jest zachwycone! Nie ma strachu przed igłą, nie ma bolesnego wkuwania, synek może sam sobie wstrzykiwać odpowiednią dawkę, którą wcześniej mu sama ustalę (urządzenie wyposażone jest w adapter, który ułatwia odmierzenie dawki insuliny). Nie żałują wydania tych pienieðzy tym bardziej, że jak zapewnia producent – urządzenie wytrzymuje nawet do 9 tys. użyć! Polecam!

  2. ewelina pisze:

    Witam,
    ja choruje na cukrzycę od 13lat (zachorowałam jak miałam 16lat), ciekawa jestem tego urządzenia, gdzie można je kupić?
    Pozdrawiam

  3. Jacek pisze:

    Witam , nie wierzę w takie rewelacje, ponieważ . Już kilkanaście lat wstecz takie podobne urządzenia pojawiły sie w naszym Stowarzyszeniu. Były to wstrzykiwacze z włoch, działały na podobnej zasadzie z tym że były większe i cięższe, wykonane z chromowanego metalu. Razem z kilkoma osobami dostałem to „cacko” i wszyscy po tygodniu go oddali. Po zrobieniu „zastrzyku” pojawiały się białe bąble z insuliną i zaczerwienienia oraz swędzenie. Cała magia tego urządzenia to rozrywanie por skóry po dużym ciśnieniem. Pozdrawiam .

    • Anna autorka pisze:

      właśnie i ja nad tym się zastanawiałam, ale nie testowałam tego urządzenia i jaka jest prawda, nie wiem, poinformowałam tylko o takiej możliwości 🙂

      • Sensitif pisze:

        Jacek, oczywiście możesz mieć swoje zdanie, natomiast myślę, że porównywanie z innymi, podobnymi produktami może być mylące. Ja też kiedyś używałem podobnego sprzętu i przyznaję, że miał masę wad. W sieci pojawia się masa opinii osób, które używały właśnie podobnego sprzętu i się zraziły. Polecałbym jednak spróbować, gdyż nie ma czegoś takiego jak swędzenie, czy ból.

    • senwl pisze:

      Popieram całkowicie ten komentarz.Dopiero co go odesłałem ,więc jestem na bieżąco .Siniak po wstrzyknięciu 2 tygodnie,krew ,ból po strzale/igła to pestka/.
      Jak można coś takiego reklamować dla dzieci ?
      Pozdrawiam