Dołącz do nas i pobieraj bezpłatny newsletter

Nowa redaktorka Pani Ania Grzyb

Do grona naszych redaktorów dołączyła Pani Ania Grzyb. Witamy! Trochę więcej o Pani Ani poniżej:

Mieszkam w małym miasteczku w województwie zachodniopomorskim. Jestem mamą trójki szkrabów, które kocham nad Zycie i które są dla mnie najważniejsze na świecie. Uwielbiam czytać książki, od pięciu lat prowadzę blog z recenzjami przeczytanych lektur, robię to z wielkiej pasji i miłości do słowa pisanego. Czytuję przedpremierowo, organizuję konkursy i wywiady z polskimi pisarkami, z którymi mam bardzo dobry kontakt. Wszystko to znajduje się na moim blogu: http://asymaka.blogspot.com/   na który serdecznie zapraszam.  Pracuję w prasie lokalnej, opisuję wydarzenia z życia miasteczka, w którym mieszkam i okolicznych miejscowości.

Na cukrzycę typu 1 choruję prawie 9 lat, ale podejrzewam, że już wcześniej dotknęła mnie ta choroba, tylko nie zdawałam sobie z tego sprawy i nie dostrzegałam symptomów. Gdybym gdziekolwiek znalazła informacje, jakie są objawy cukrzycy, na pewno dużo szybciej pojęłabym, że to schorzenie dotyczy także i mnie. Miałam to szczęście, że zostałam dobrze wyedukowana, w teorii na temat tej przewlekłej choroby jestem na pewno świetna, jeżeli jednak chodzi o praktykę, różnie to bywa. Staram się jednak każdego dnia podchodzić do życia z optymizmem, cieszyć się tym, co mam, nie zamartwiać się zbytnio i nie myśleć tylko o tym, co może się zdarzyć złego. Trzeba być dobrej myśli i zawsze mieć nadzieję. Polecam każdemu tę zasadę. Oczywiście i ja miewam chwile zwątpienia, zadaję sobie pytanie: dlaczego spotkało to mnie? Były momenty, w których codziennie myślałam o śmierci, o tym, jakie powikłania mogą się „do mnie przyczepić”, u mnie pojawić… Aż pewnego dnia zrozumiałam, iż to do niczego nie prowadzi, że nie warto, bo życie przecieknie mi między palcami, przeminie, a ja będę wiecznie udręczona i zapłakana. Co mi to może pomóc? Czy łzy cokolwiek mogłyby zmienić? Niestety nie, dlatego postanowiłam cieszyć się i żyć, oddychać pełną piersią, z przekonaniem, że to jedynie słuszne rozwiązanie, że tylko tak powinnam się zachowywać, być dobrej myśli i mieć nadzieję! Ponadto dbać o siebie, o swoje zdrowie, o swoje „cukry”. Do tego odpowiednia ilość wysiłku fizycznego, różnorodna dieta bogata w składniki odżywcze, dobre wyrównanie cukrzycy, badanie się i kontrolowanie, nie zaniedbywanie niczego, co związane ze zdrowiem. Mam dla kogo żyć, a na cukrzycy świat się nie kończy, prawda? Wręcz przeciwnie, może to być nowy początek…

Oceń:
21
2
Komentarzy 4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

4 odpowiedzi na „Nowa redaktorka Pani Ania Grzyb

  1. admin pisze:

    Witamy serdecznie

  2. Jerzy pisze:

    Bardzo szczere i odważne opisanie swojej przygody z cukrzycą. Pamiętam początki Pani choroby i okres buntu, adzisiaj jest Pani oddaną redaktorką informacji o cukrzycy. Duże brawa. Pozdrawiam i życzę dalszej owocnej pracy. Jerzy.