Dołącz do nas i pobieraj bezpłatny newsletter

Bezigłowe wstrzykiwanie insuliny po raz drugi

Bezigłowe wstrzykiwanie insuliny po raz drugi

Sprzęt ten nie należy do tanich, dlatego ciekawym moim zdaniem pomysłem jest możliwość wypożyczenia go na siedem dni. Koszt bezigłowego wstrzykiwacza bowiem równa się sumie niemalże 900 zł, co uważam za jedyna jego wadę. Sam fakt, że można bez igły podać sobie odpowiednią dawkę insuliny jest świetnym rozwiązaniem, zwłaszcza dla osób, które chorują już przez dłuższy okres czasu i wiedzą, jak to bolesne bywa czasami, nie wspomnę o tym, że zaczyna brakować miejsc na wkłucia. Mówię tu o ludziach chorujących na cukrzycę typu pierwszego, którzy podobnie jak ja muszą wielokrotnie podawać sobie za pomocą pena insulinę, nie jest to ani przyjemne, ani bezbolesne. Ciekawa alternatywa dla tradycyjnego podawania sobie insuliny jest więc dla nas ten bezigłowy wstrzykiwacz, chociaż przyznam szczerze, że cena nieco ostudziła mój początkowy zapał. Chciałam nawet wypróbować to urządzenie i pisałam w tej sprawie do producenta, jednak niestety nie udało nam się podjąć współpracy, z uwagi na to, że mieszkam za daleko od stolicy. Gdybym przetestowała go, mogłabym szerzej opisać zalety, jak i wady być może korzystania z niego, na razie jednak pozostanę przy tradycyjnych metodach wstrzykiwania sobie insuliny.

Koszty dodatkowe

Niestety koszt samego sprzętu to nie wszystko, dodatkowo trzeba zakupić jeszcze adapter do pena, adapter do dozownika, jak też inne akcesoria. Koszt więc wzrasta, tylko pytanie, ile jesteśmy w stanie zapłacić za to, by polepszyć komfort naszego życia? Na pewno sporo, a kwota 1000 zł w tym przypadku nie jest chyba aż tak wysoka, to już zależy indywidualnie od każdego chorego na cukrzycę. Jedni mogą sobie na coś takiego pozwolić, inni nie. Wydajemy przecież co miesiąc niemałe kwoty na leczenie, na insulinę, na paski testowe do glukometru. Niektórych z nas nie będzie stać na tego typu urządzenie, tak samo jak nie stać nas na pompę insulinową, ale myślę, że pomysł jest interesujący i można go rozważyć, wziąć pod uwagę.

Przyjazny?

Producent zapewnia, ze to sprzęt niewielkich rozmiarów, łatwy w obsłudze, szybko można się z nim oswoić i przyzwyczaić do niego. Można zabierać go ze sobą tam, gdzie się zmierza, mieć w torebce podczas spaceru, jeździe na rowerze, w plecaku, w tramwaju, w autobusie, samochodzie, w pracy, w domu, gdzie tylko mamy ochotę. Podajemy za jego pomocą insulinę podskórnie. Jest to bezbolesne podobno, jak też dużo bardziej bezpieczne, zapewne szczególnie w przypadku dzieci może się sprawdzić idealnie. Po co mają niepotrzebnie dodatkowo cierpieć, przy wkłuciu? Lepiej starać się oszczędzać nasze małe pociechy, jeżeli tylko istnieje taka możliwość. Insulina wstrzykiwana jest pod ciśnieniem, wchłaniana jest szybciej i lepiej niż za pomocą pena. Nie można się w żaden sposób skaleczyć tym urządzeniem, łatwo mogą je stosować wszyscy, w tym także dzieci!!! Każdy rodzaj insuliny pasuje do tego sprzętu, nie ma takiego, którego nie poda się za jego pomocą. Wykonany jest solidnie i trwale. Na pewno eliminujemy lęk i stres związany z podawaniem insuliny za pomocą pena z igłą, ma wygodne etui, wygląda elegancko, oczywiście instrukcja obsługi jest w języku polskim, posiada 2 lata gwarancji. Używać można do wielokrotnie, producent zapewnia, że do 9000 razy. Insulina na pewno samoistnie z niego nie wyleci, ma świetne zabezpieczenia, dwa zawory bezpieczeństwa.

Myślę, że spokojnie można go wypróbować, bo dlaczego nie?

Oceń:
8
0
Komentarzy 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *